A stawianie granic nie czyni cię niewdzięcznym.
Rozmawialiśmy z dziadkiem godzinami. Przeprosił, że nie zauważył tego wcześniej. Podziękowałem mu – nie za pieniądze, ale za to, że stanął w obronie prawdy.
Ta historia nie dotyczy bogactwa.
Chodzi o sprawiedliwość.
Chodzi o godność.
Chodzi o przerwanie ciszy w samą porę.
A teraz pytam was:
Co byś zrobił na moim miejscu?
Czy uważasz, że rodzina usprawiedliwia każdą decyzję?
Twoja odpowiedź może pomóc komuś, kto uważa, że nic mu się nie należy.
Napisz to.
zobacz więcej na następnej stronie Reklama