Po kamerach
To nie było schludne. To nie było szybkie.
Odbyły się wywiady, oświadczenia, przesłuchania. Śledczy skrupulatnie przeszukali serwery Hartleya. Lekarze zostali wezwani przed komisje. Członkowie zarządu zatrudnili prawników.
Kilka miesięcy później nagłówki gazet donosiły o innej historii niż ta z 23 grudnia. Firma Hartley BioPharm nie była już nietykalna. Gregory Hartley i jego główny badacz stanęli przed zarzutami za to, co podpisali prywatnie, mówiąc publicznie o nadziei.
Nie wróciłem do Chronicle . Po tym wszystkim nie wyobrażałem sobie powrotu do boksu i czekania, aż ktoś inny zatwierdzi moje artykuły. Zamiast tego wykorzystałem nagrodę – sędzia uznał, że Emma ma prawo ją przyznać – na założenie własnej, małej strony śledczej. Bez eleganckiego biura, tylko laptop, kilka kontaktów i obietnica złożona samej sobie, że będę szukał tam, gdzie inni się odwracają.
Jeśli chodzi o Emmę, nie wróciła do rezydencji. Zamieszkała z moją siostrą Lauren na przedmieściach, w domu z prawdziwym ogrodem i lekko krzywym płotem. Lauren miała już dwójkę dzieci i nie wahała się, kiedy ją o to poprosiłam.
„Przyprowadź ją” – powiedziała. „Zastanowimy się nad resztą”.
Emma chodzi teraz na terapię. W nocy trzyma światło włączone. Czasami budzi się przestraszona, a Lauren siedzi na brzegu jej łóżka, aż jej oddech się uspokoi. Gojenie nie przebiega szybko i nie jest uporządkowane. Ale dzieje się.
W zeszłym tygodniu Lauren przysłała mi filmik. Obejrzałem go trzy razy z rzędu.
Emma była na podwórku, z czystymi włosami związanymi w niedbały kucyk, a jej buty wzbijały kępki zmrożonej trawy. Śmiała się – gromkim, pełnym zaskoczenia śmiechem – huśtając mojego siostrzeńca na huśtawce. Krzyknął do niej, żeby huśtała się wyżej, a ona odkrzyknęła, że już „prawie dotyka chmur”.
Gdybyś nie wiedział, kim ona jest, pomyślałbyś, że to każde dziecko z ulicy.
Nie dziedziczka. Nie nazwa pliku. Nie projekt.
Tylko Emma.
I ostatecznie, ze wszystkiego, co widziałam i opisałam, i przez co niemal straciłam życie, to właśnie tę część historii chciałam zachować.