Nie miałem zamiaru ukrywać swojego prawdziwego życia przed rodziną przez siedem lat, ale kiedy twój własny brat nazywa cię „bezwartościowym” na każdym spotkaniu rodzinnym, podczas gdy ty potajemnie zarządzasz wielomilionowym imperium, czasami prawda staje się…

„To całkowicie rozsądne” – powiedział Jonathan. „Kiedy chcesz to sfinalizować?”

„W poniedziałek rano. W moim biurze w Clearwater Tower.”

Rozdział 5: Rozliczenie
Jonathan wyszedł po krótkiej rozmowie na werandzie. Kiedy wróciłem do jadalni, panowała ciężka cisza.

„No cóż” – powiedziałem, rozsiadając się wygodnie w fotelu. „Skoro sprawy załatwione, może powinniśmy zająć się sprawami osobistymi”.

„Victoria” – wyszeptał Cameron. „Ja… nie wiem, co powiedzieć”.

„Dobrym początkiem mogą być przeprosiny” – zasugerowałem.

„Przepraszam. Boże, Victorio, tak mi przykro. Nie miałam pojęcia.”

„Wierzyłeś w to, w co chciałeś wierzyć” – powiedziałem. „Potrzebowałeś mnie jako porażki, żebyś ty mógł odnieść sukces”.

„Wiktorio” – powiedziała mama ochrypłym głosem. „Dlaczego spłaciłaś nasz kredyt hipoteczny?”

Przekazałem im dokumenty na chwilę przed przybyciem Jonathana.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.