Próbowałem cię tylko ukształtować. Chciałem, żebyś był twardy. Udało ci się” – powiedziałem. Ochroniarze weszli do środka. „To nie była uprzejma eskorta. To była przeprowadzka. Złapali Gregory’ego za smoking. Krzyczał, kopiąc meble, gdy ciągnęli go w stronę drzwi. Patricia wrzeszczała, ściskając perły.
Reys podążył za nimi, patrząc na mnie z mieszaniną przerażenia i podziwu. Drzwi wejściowe otworzyły się ponownie. Wiatr wył, głodny i wyczekujący. Patrzyłem, jak mojego ojca wypychają w śnieg. Potknął się, upadając na kolana w zaspie, gdzie stałem. Spojrzał z powrotem na dom, na ciepło i światło. Arya, krzyknął.
Otwórz drzwi. Podeszłam do okna. Przyłożyłam dłoń do zimnej szyby. Spojrzałam mu w oczy, a potem sięgnęłam po sznurek do zasłon. „Zburz” – wyszeptałam. Pociągnęłam za sznurek. Ciężkie aksamitne zasłony zasunęły się, zasłaniając go, zamykając ciepło w środku i pozostawiając go w zimnie, które dla mnie zbudował.