Codziennie kradłem obiad mojemu biednemu koledze z klasy, żeby się z niego pośmiać – aż do momentu, gdy przeczytałem notatkę, którą ukryła w środku jego matka, i uświadomiłem sobie, kto tak naprawdę jest bogaty

Byłem takim dzieckiem, przed którym nauczyciele ostrzegali innych – po cichu, za zamkniętymi drzwiami. Nie dlatego, że byłem głośny czy agresywny, ale dlatego, że wiedziałem, jak upokarzać, nie brudząc sobie rąk.

Nazywam się Logan Pierce .
Jedynak. Szkoła prywatna. Dom tak duży, że wydawał się pusty, nawet gdy światła były zapalone.

Mój ojciec pracował jako starszy konsultant ds. komunikacji w kampaniach krajowych – zawsze w telewizji, zawsze mówiąc o „wartościach” i „szansach”. Moja matka prowadziła sieć ekskluzywnych ośrodków odnowy biologicznej. Z zewnątrz wszystko w naszym świecie wyglądało na spokojne, czyste i udane.

W środku panowała cisza. Ciężka, wypolerowana cisza.

Miałem wszystko, czego może chcieć szesnastolatek: drogie trampki, najnowszy telefon, ubrania, które przychodziły zapakowane w bibułkę, i kartę kredytową, która zawsze działała bez żadnych pytań.

Zabrakło mi uwagi.

I podobnie jak wielu chłopców, którzy czują się niewidzialni w domu, nauczyłem się czuć się silnym gdzie indziej.

Siła w szkole pochodziła ze strachu

W szkole władza nie opierała się na ocenach ani sporcie. Liczyło się to, kto kontroluje klasę.

Tak, zrobiłem.

Ludzie ruszali się, gdy przechodziłem. Nauczyciele udawali, że nie widzą pewnych rzeczy. Śmiech podążał za mną – nie dlatego, że byłem zabawny, ale dlatego, że śmiech wydawał się bezpieczniejszy niż cisza.

I jak każdy tchórz obdarzony władzą, potrzebowałem kogoś mniejszego, na kim mógłbym stanąć.

Tą osobą był Evan Brooks .

Chłopiec, za którym wszyscy się oglądali

Evan siedział w ostatnim rzędzie. Zawsze.
Nosił mundury, które najwyraźniej przeżyły już inne życie przed nim. Rękawy trochę za krótkie. Buty starannie wyczyszczone, ale nigdy nowe.

Kroczył, jakby przepraszał za to, że istnieje.

Codziennie nosił lunch w ten sam sposób: w cienkiej brązowej papierowej torbie, złożonej na pół u góry, poplamionej tłustymi plamami od zwykłego jedzenia. Trzymał ją jak coś kruchego.

Dla mnie wyglądał na łatwy cel.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.